Jan Paweł II 25 XII 2002 roku podczas Bożonarodzeniowego orędzia „Urbi et Orbi” powiedział: „Boże Narodzenie to tajemnica radości. W tej radości uczestniczy Kościół napełniony dziś światłem Syna Bożego. Nigdy nie zapanuje nad nim ciemność. Oto chwała odwiecznego Słowa, które z miłości stało się jednym z nas”. Choć okres Bożego Narodzenia w Liturgii Kościoła już się skończył, to w Polskiej tradycji zachowujemy go do 2 lutego. W kościołach stoją jeszcze choinki i szopki Bożonarodzeniowe. Śpiewamy kolędy, składamy sobie nawzajem życzenia. Co roku, pod koniec stycznia, Francuskie Koło Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II organizuje spotkanie opłatkowe w ambasadzie polskiej w Paryżu. Tak też było i w tym roku. 27 stycznia do pięknych wnętrz ambasady przybyli członkowie Koła Fundacji, jak również goście i sympatycy. Swoją obecnością zaszczycił nas ojciec dr Krzysztof Wieliczko OSPPE – administrator Fundacji Jana Pawła II w Rzymie, rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji ks. Bogusław Brzyś, pan wicekonsul Jaromir Cysek, przedstawiciele Zarządu Koła Przyjaciół Fundacji na czele z państwem Brzakowski, Rogowski i Tomkiewicz, wraz z pozostałymi członkami, oraz przedstawicielka konsulatu, tłumaczka pani Jolanta Niedziela Thebault. Przybyła też pani hrabina Isabelle d’Ornano – wieloletnia darczyni Fundacji. Na wstępie pan wice konsul nawiązując do polskiej tradycji dzielenia się opłatkiem powitał wszystkich zebranych gości i członków Fundacji, jak również złożył noworoczne życzenia. Następnie pan Daniel Brzakowski, prezes Koła Fundacji, wyraził podziękowanie Radzie Administracyjnej i Zarządowi za zaangażowanie. Podsumował miniony, bogaty w różne wydarzenia rok. Były to przede wszystkim uroczystości związane z 40-leciem wyboru Karola Wojtyły na stolicę Apostolską, jak również 100 lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Na koniec przemówienia pan Brzakowski przedstawił plan działania Koła Fundacji na rok 2019. Sobotnie spotkanie w ambasadzie członków Koła Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II było pięknym i uroczystym przeżyciem dla każdego. Wiele radości i ciepła wniósł nasz gość z Rzymu, ojciec Krzysztof Wieliczko, który w swoim przemówieniu nie tylko dziękował panu Prezesowi i wszystkim członkom Fundacji za wszelkie dobre dzieła, które czyni Fundacja na rzecz świętego Jana Pawła II i całej Fundacji, ale również wspominał postać naszego Wielkiego Rodaka. Wielki papież Jan Paweł II – mówił Ojciec Krzysztof – przez 27 lat swego pontyfikatu uczył nas jak mamy być Dziećmi Światłości. Wskazywał nam drogę do Boga, oraz uczył miłości drugiego człowieka. Dzisiaj mimo różnych rodzajów ciemności tego świata, on, jako święty Jan Paweł II z wysokości nieba pomaga nam w naszej pielgrzymce wiary do Boga i nadal oręduje za nami w niebie.
Podczas wieczoru opłatkowego, niestety nie mógł być z nami inny szczególny gość – dawny stypendysta – ksiądz biskup Józef Staniewski, z którym mieliśmy nadzieję również spotkać się w ambasadzie. W tym samym czasie w Panamie trwały kolejne, 34 już Światowe Dni Młodzieży. Ojciec święty Franciszek „zabrał” ze sobą ks. biskupa Staniewskiego. Niemniej jednak, ojciec Krzysztof Wieliczko, zapewniając nas o duchowej łączności ks. biskupa, w jego imieniu i w swoim własnym złożył wszystkim najserdeczniejsze życzenia. – Niech święty Jan Paweł II z wysokości nieba błogosławi was i wspiera w codziennym życiu – mówił ojciec Krzysztof – A Boże Dziecię niech was, wasze rodziny, waszych wszystkich przyjaciół i wszystkich członków Fundacji Jana Pawła II w Paryżu i w całej Francji napełni światłem Syna Bożego. W dalszej części wieczoru odbył się koncert muzyczny, podczas którego słuchaliśmy kolęd w wykonaniu chóru „Totus Tuus”. Chór ten śpiewa przy Polskiej Misji Katolickiej w Paryżu. Jest prowadzony przez panią Urszulę Szoja Cuvellier. Wystąpiła również pani Dominika Gajdzis-Paczkowska, śpiewaczka opery paryskiej, oraz chór dziecięcy „Miriamki” z Saint-Denis, pod dyrekcją pani Urszuli Szoja Cuvellier i pana Łukasza Strojek. Na pianinie grał pan Karol Kasak. Na koniec koncertu, który wprowadził nas w „magiczny świat” polskich kolęd, tych bardziej i tych mniej znanych, wspólnie zaśpiewaliśmy „Bóg się rodzi”. Po tej, jakże pięknej części artystycznej wszyscy zebrani złożyli sobie życzenia dzieląc się tradycyjnym opłatkiem, poświęconym przez rektora PMK, księdza Bogusława Brzysia. Dalszą część wieczoru kontynuowaliśmy na miłych rozmowach częstując się pysznymi polskimi daniami, ciastami i francuskim winem.
Nazajutrz, w niedzielę 27 stycznia gromadzimy się na Eucharystii w kościele polskim Wniebowzięcia Matki Boskiej w Paryżu. Mszę świętą wraz z ks. proboszczem, Pawłem Witkowskim celebruje ojciec Krzysztof Wieliczko. Otaczamy ołtarz eucharystyczny, aby oddać Bogu cześć, ale też, aby dziękować za dar życia świętego Jana Pawła II i jego dzieło – Fundację Jana Pawła II. Modlimy się za wszystkich członków Fundacji, jak również za ojca świętego, Franciszka, który przebywa na Światowych Dniach Młodzieży w Panamie. Niech nasze uczestnictwo we Mszy świętej będzie przede wszystkim poszukiwaniem dobrego Boga, ale też dziękczynieniem za wszelkie otrzymane dary przez wstawiennictwo świętego Jana Pawła II. Ojciec Krzysztof podczas homilii przybliża nam postać naszego Wielkiego Rodaka, wskazując na szczególną łaskę, jaką nasz naród otrzymał od Boga. Dzisiaj zgromadziliśmy się wspólnie, aby dziękować Bogu za wielki dar – naszego Świętego Jana Pawła II – mówił ojciec Krzysztof rozpoczynając tymi słowami homilię– Jest to szczególna łaska dla naszego narodu, że Pan Bóg dał nam być tym pokoleniem Jana Pawła II, który naocznie widział, dotykał czy słyszał świętego człowieka. Wielu z was miało okazję słuchania go czy w Polsce, czy tutaj we Francji. Wielu z was było w Rzymie, tam na Watykanie, ażeby usłyszeć, dotknąć, zobaczyć osobę świętą. Nie zawsze jest dane, abyśmy spotykali, dotykali, rozmawiali, czy ucałowali pierścień osoby świętej. Nam to było dane. Dzisiaj dziękujemy Bogu za ten wielki dar. W dalszej częścihomilii, nawiązując do pierwszego i drugiego czytania, oraz Ewangelii, celebrant mówi o życiu św. Jana Pawła II, zadając pytanie, – Czy jego życie było łatwe?
Na zakończenie Mszy świętej, ojciec Krzysztof wyraził słowa podziękowania za wspólną modlitwę księdzu Pawłowi Witkowskiemu, proboszczowi parafii Wniebowzięcia NMP, jak również panu prezesowi, Danielowi Brzakowskiemu, całemu Zarządowi i wszystkim członkom Fundacji. Po odmówieniu modlitwy „Anioł Pański” księża, oraz członkowie Fundacji podeszli pod pomnik Jana Pawła II, który znajduje się przed wejściem do świątyni, aby złożyć wiązankę kwiatów.
Dziękujemy ojcu Krzysztofowi Wieliczko za obecność wśród nas, za wspólne przeżycie chwil w ambasadzie, oraz modlitwę i Słowo Boże podczas Mszy świętej. Życzymy dużo sił i błogosławieństwa Bożego na cały rok 2019. Swoją wdzięczność, my wszyscy, którzy należymy do Koła Fundacji Jana Pawła II wyrażamy poprzez słowa, że nie tylko poprzestaniemy na codzienności, ale za wzorem naszego Świętego Rodaka będziemy dążyć do tego, aby ta nasza codzienność kierowała i prowadziła nas do świętości. Abyśmy byli ludźmi, którzy swoje powołanie spełnią do końca, znajdując za wzorem Jana Pawła II, odwagę i siłę, aby być solą ziemi i światłością świata.
Elisabeth Noster Paryż, 27 styczeń 2019
Homilia Ojca Krzysztofa Wieliczko.
Kościół polski pw. Wniebowzięcia NMP
Przewielebny Księże Proboszczu, panie Prezesie Fundacji Jana Pawła II, członkowie Fundacji, drodzy bracia i siostry.
Dzisiaj zgromadziliśmy się wspólnie, aby dziękować Bogu za wielki dar Świętego Jana Pawła II. Jest to szczególna łaska dla naszego narodu, że Bóg dał nam możliwość bycia pokoleniem Jana Pawła II. Wielu z was miało okazję wsłuchiwania się w jego nauczanie w Polsce, na Watykanie, a może tutaj we Francji. Poprzez 27 lat jego pontyfikatu wielu z was nawiedziło Rzym, aby pomodlić się razem z Papieżem. Naszym Praojcom nie było dane spotkać Jana Pawła, tak jak nam. Dzisiaj dziękujemy Bogu za ten wielki dar.
Dzisiejsza liturgia pozwala nam zobaczyć oczyma wiary Jezusa, jako Dobrego Pasterza, nauczającego i uzdrawiającego ludzi. Święty Łukasz bardzo dokłanie spisał wydarzenia, które usłyszał od naocznych świadków. Poprzez wieki to słowo było przekazywane kolejnym pokoleniom. To słowo zostało przekazane także nam, począwszy od sakramentu chrztu, poprzez kolejne sakramenty, aż do dzisiaj. Przekazicielami były nasze parafie, nasi księża, a szczególnie nasi kochani rodzice, którzy uczyli nas katechizmu, a szczególnie pierwszej modlitwy i znaku krzyża świętego.
Tak też było w życiu św. Jana Pawła II. Rodzice Karola Wojtyły, Emilia i Karol przynieśli go w 1920 roku do kościoła w Wadowicach prosząc o chrzest. Następnie poprzez kolejne lata troszczyli się o dobre, katolickie wychowanie. Przyglądając się życiu Karola Wojtyły, czy myślicie, że jego życie było łatwe? Przed urodzeniem Karola prowadzący lekarz w rozmowie z jego matką Emilią, sugeruje jej dokonanie aborcji, ze względu na stan jej zdrowia. Ale prawdziwa matka Polka odmawia i rodzi zdrowe dziecko – przyszłego papieża. Kiedy Karol ma dziewięć lat odchodzi do wieczności jego matka. Kiedy jest nastolatkiem, jego brat Edmund ratując kobietę chorą na szkarlatynę sam się zaraża i umiera. Kiedy kończy liceum wraz z ojcem wyprowadzają się do Krakowa. Rozpoczyna studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, wydawałoby się, że będzie mu łatwiej. Ale wtedy przychodzą ciężkie czasy okupacji. W 1941 roku umiera mu ojciec. Zostaje sam. Ciężko pracuje w Solvay’u, aby zarobić na kawałek chleba. Sam mając bardzo ciężko, pomaga innym przetrwać ciężkie czasy okupacji. Zapisuje się do podziemnego seminarium duchownego Kardynała Sapiechy. W 1946 roku, zostaje wyświęcony. Wyjeżdża na studia do Rzymu, zostaje profesorem. Rozpoczyna wykłady na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Wydawałoby się, że przyszedł czas spokoju. Jednak Bóg ma względem niego ważne plany. Najpierw zostaje biskupem pomocniczym, a następnie arcybiskupem archidiecezji krakowskiej. W 1967 roku papież Paweł VI podnosi go do godności kardynała. Były ciężkie czasy komunizmu. Ówczesne władze chciały go za wszelką cenę skłócić z wielkim Prymasem Tysiąclecia kardynałem Wyszyńskim. On jednak do końca jest wierny Bogu i Kościołowi. 16 października 1978 roku zostaje wybrany papieżem. Wielu mówiło, że będzie mu łatwiej…, jednak zbrodnicza dłoń Ali Agcy chce odebrać mu życie. 13 maja 1981 roku na placu świętego Piotra padają strzały, ale Matka Najświętsza ratuje papieża. (13 maja – uroczystość Matki Bożej Fatimskiej). Rok po zamachu bierze z sobą kulę wyjętą z jego ciała i wiezie do Fatimy. Tam umieszcza w koronie Matki Boskiej Fatimskiej, dziękując Jej za uratowanie życia: – „To Ty uratowałaś mi życie! Dziękuję Ci Matko Fatimska za życie”. Całe życie Karola Wojtyły było całkowitym zawierzeniem Maryi, Matce Najświętszej. „Totus Tuus” – cały Twój.
Dzisiaj z perspektywy czasu widzimy wielką rolę Maryi, Matki i Królowej całego wszechświata. Kiedyś misjonarz z Afryki opowiedział mi swoją przygodę z lokalnym tubylcem. Jadąc pociągiem odmawiał brewiarz. W brewiarzu miał włożony piękny obrazek Matki Bożej Jasnogórskiej. Tak piękny, jak ten obraz w waszej świątyni. Kiedy wszedł do jego wagonu człowiek Czarnego Lądu, spojrzał w brewiarz i zobaczył piękne oblicze kobiety, nie wiedziąc że jest to Matka Boża. Zwracając się do misjonarza zapytał – „Czy to twoja mama?” Misjonarz nie sodziewając się takiego pytania, odrzekł: „Nie, to nie jest moja mama”, oczywiście myśląc o swojej ziemskiej. Jednak po chwili refleksji stwierdził: „Oczywiście, Ona jest moją Matką”. I dodał:„to jest najlepsza Matka. Jakże ja misjonarz, kapłan, mogłem powiedzieć, że Ona nie jest moją Matką”. Jan Pawła II, mimo że jego matka ziemska odeszła do wieczności, zawsze powtarzał, że ma Matkę Niebieską, która mu zastąpiła matkę ziemską. Pamiętacie jego pielgrzymki czy do Kalwarii Zebrzydowskiej, czy na Jasną Górę. Zawsze klękał przed Jej obliczem. Zawierzał Jej swoje życie i cały świat. Dzisiaj, pragnę zapytać każdego z was: czy Matka Najświętsza jest w twoim życiu? Jaką rolę Maryja spełnia w twoim życiu? Szczególnie tutaj w Paryżu, na obczyźnie, daleko od domu rodzinnego. Kiedy jest wam trudno, ciężko, kiedy ból wyciska łzy, to wtedy jest moment refleksji, czy może gorliwej modlitwy do Matki Najświętszej: „Matko Boża – pomóż”. Dzisiaj dziękując Matce Bożej za tak wielką troskę i pomoc, pragnę podziękować także wszystkim matkom ziemskim, szczególnie tu obecnym, za wasze świadectwo życia, za dar życia, za wiarę. Że byłyście i jesteście nauczycielkami pacierza. Święty Jan Paweł II, który zawierzył całe swoje życie w Jej ręce, nigdy nie został zawstydzony. Mimo tego, że Ali Agca chciał odebrania mu życia, to Matka Boża uratowała go 13 maja. 5 miesięcy po zamachu zakłada Fundację Jana Pawła II, której też dał statuty. Zadaniem Fundacji jest zachowanie i rozwój duchowego dziedzictwa Jana Pawła II i kultury chrześcijańskiej, pomoc edukacyjna i stypendialna dla młodzieży z krajów dawnych republik Związku Radzieckiego oraz Europy Wschodniej oraz dokumentacja i studium pontyfikatu poprzez rozpowszechnianie nauczania Jana Pawła II. Najpierw Fundacja rozwijała w środowiskach polonijnych we Francji, Stanach Zjednoczonych, Niemczech czy w Wielkiej Brytanii. Obecnie rozsiana jest na pięciu kontynentach świata w 18 krajach.
Dzisiaj pragnę podziękować panu Prezesowi Brzakowskiemu oraz wszystkim członkom Fundacji w Paryżu, że podjęliście tę szczególną misję, głoszenia światu orędzia świętego Papieża. Jan Paweł II zlecił nam tę misję, abyśmy nie zapomnieli o nim i całym jego wielkim dziedzictwie i przekazali innym. Za to wam wszystkim członkom Fundacji serdecznie dziękuję. Także wam, wszystkim Polakom, parafii Wniebowzięcia NMP w Paryżu dziękuję za wasze świadectwo wiary, że mimo deszczowej pogody przyszliście, aby wspólnie razem się modlić i dziękować Bogu za naszego rodaka św. Jana Pawła II. Niech on z wysokości nieba wstawia się za Wami do Boga we wszystkich waszych intencjach. A Matka Boża wspiera was i całą parfię w dorodze do domu Ojca w niebie. Amen.