John Paul II Foundation

Ludu kapłański, ludu królewski, zgromadzenie święte, ludu Boży, śpiewaj twemu Panu.

Rozpoczynamy obchody Triduum Paschalnego. Przez trzy doby będziemy przemierzać z Chrystusem drogę z Wieczernika i Ogrójca, przez sąd Kajfasza i Piłata, aż na Golgotę, aby wreszcie dojść do pustego grobu. Dzisiaj w Wielki Czwartek podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej, której przewodniczy ks. Jarosław Koch SChr, proboszcz naszej wspólnoty parafialnej, robimy pierwszy krok. Udajemy się do Wieczernika, gdzie Jezus Chrystus ustanowił dwa ściśle ze sobą związane sakramenty: sakrament Eucharystii i sakrament Kapłaństwa. Pokazują nam one miłość Boga do każdego z nas. To wszystko, co miało się spełnić w poranek Wielkanocny, Jezus zamyka niejako w sakramencie Eucharystii do czasu, aż powtórnie przyjdzie. Dziś jest ten błogosławiony wieczór. Gromadzimy się w naszym kościele w Aulnay sous Bois, aby obchodzić pamiątkę Wieczerzy Pańskiej. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy obchodzimy tylko pamiątkę? Przecież nasz Pan jest z nami tu i teraz, obecny za każdym razem, gdy łamiemy chleb i pijemy z jednego kielicha. Dziś szczególnie przepełnia nas wdzięczność za obecność Boga pośród nas w Najświętszym Sakramencie. Za to, że staje się dla nas pokarmem, który prowadzi nas ku wieczności. Jednocześnie pamiętamy o tym, iż jesteśmy wezwani do tego, abyśmy stawali się jednością, aby przepełniała nas miłość, którą Chrystus nam objawia. Przeżywając kolejne dni Wielkiego Tygodnia, uczestnicząc w Liturgiach, chcemy zgłębić naszą wiarę. Przewodnikiem jest Słowo Boże, które bardzo wyraźnie i jednoznacznie ukazuje nam istotę tego, co się działo dwa tysiące lat temu i co się dzieje dzisiaj w naszym Kościele. Jest to dla nas konkretne zadanie, abyśmy byli uczestnikami a nie tylko biernymi obserwatorami. Wchodźmy zatem umysłem, ale przede wszystkim sercem w Paschę Jezusa Chrystusa. Aby to wszystko, co się działo kiedyś, a co dzieje się teraz w Liturgii, działo się też w naszych sercach i w naszym życiu. O tym podczas homilii mówił ksiądz Andrzej Łysy SChr, rektor Wyższego Seminarium Duchownego Chrystusowców w Poznaniu. Dziękujemy Panu Bogu za ustanowienie Eucharystii, za ten najświętszy sakrament, za to, że Bóg został z nami.

Dzisiejsze święto Wielkiego Czwartku nazywamy Świętem Kapłanów. Wspominając tę Ostatnią Wieczerzę, składamy również Bogu dziękczynienie za dar Kapłaństwa. Za ten szczególny dar powołania i wybrania tych ludzi, których Bóg sam chciał i powołał. Przypominamy sobie każdego kapłana, którego Pan Bóg postawił na naszej drodze, aby przybliżał nas do Chrystusa. Wielu z nich odeszło już do wieczności. Inni porozjeżdżali się po różnych parafiach, lecz my o nich nie zapominamy. Modlimy się za kapłanów, którzy są razem z nami, aby byli świętymi. Aby mówiąc o Bogu, rozdając Pana Boga w Komunii Św., żyli po Bożemu. Wreszcie modlimy się również o nowe powołania, aby Pan Bóg stale wybierał i posyłał tych ludzi, którzy będą nas karmić Słowem Bożym i najświętszą Eucharystią. Na zakończenie Mszy świętej przedstawiciele Duszpasterskiej Rady Parafialnej złożyli serdeczne życzenia księżom, którzy koncelebrowali dzisiejszą Liturgię: ks. Jarosławowi Koch SChr, ks. Andrzejowi Łysemu SChr, ks. Romanowi Wrocławskiemu SChr, oraz klerykowi Jakubowi Bieleckiemu. W dowód wdzięczności zostali obdarowani oni pięknymi wiązankami kwiatów.

Chrystus Pan w czasie Ostatniej Wieczerzy podchodził do swoich uczniów i obmywał im nogi. To jest istota Wielkiego Czwartku, tego dnia, który dzisiaj przeżywamy. Jesteśmy uczestnikami tego obrzędu umywania nóg, kiedy nasz kapłan, ks. proboszcz Jarosław Koch wybranym parafianom umywa nogi. To nie jest pusty znak! To nie jest teatr! To jest bardzo konkretny gest miłości, uniżenia, służby, wielkiej pokory. Skoro bowiem nasz Pan i Nauczyciel przyszedł, aby służyć, a nie Jemu usługiwano, to i my powinniśmy postępować podobnie.

Zgodnie z tradycją Wielkiego Czwartku, po zakończonej Liturgii Najświętszy Sakrament został przeniesiony w procesji do ciemnicy, gdzie wierni mogli jeszcze w skupieniu pozostać na adoracji.

Tekst: Elisabeth Noster

Zdjęcia: Zbigniew Adamek