📷 santojp2.pl | Przedstawienie „Śluby panieńskie” – Karol Wojtyła w roli Gustawa, Ginka Beer jako Klara, Halina Królikiewicz – Kwiatkowska jako Aniela. Rok 1936, Wadowice

Jedli razem, modlili się, spacerowali, no i śpiewali

– Jan Paweł II podobno bardzo dbał o spotkania ze starymi znajomymi.

– Zawsze o nich pamiętał. Ostatni taki szkolny zjazd w Castel Gandolfo trwał prawie tydzień. To było w 1998 roku na 60-lecie matury. Jedli razem, modlili się, spacerowali, no i śpiewali. (…) A kiedy planowaliśmy podróż do Polski, zawsze mówił, że chciałby się spotkać z tym czy tamtym. Musieliśmy wiedzieć wcześniej, bo trzeba było organizować dla wszystkich specjalne przepustki.

– Gdzie takie spotkania się odbywały?

– Zwykle przychodzili do rezydencji, albo do zakrystii, po mszy. Zawsze szukaliśmy jakiejś wolnej chwili. I wtedy Ojciec Święty mógł się spotkać ze znajomymi, z przyjaciółmi. Ale to nie były długie spotkania. Raczej tylko przywitanie, kilka zdań. Tylko tyle i aż tyle. Zawsze podziwiałem Ojca Świętego także za to właśnie, że choć na głowie miał wszystkie problemy Kościoła i świata, to pamiętał, żeby zadbać o spotkanie z kimś ze środowiska kajakowego czy z Wadowic, na przykład z teatru. Gdyby to zależało tylko od niego, to na pewno czasu miałby dla każdego z tych gości dużo więcej. Ale wszystko zależało od napiętego planu pielgrzymki i dziesiątków punktów, które trzeba było zrealizować.

Za zgodą ks. abp. Mieczysława Mokrzyckiego – „Najbardziej lubił wtorki”

Wydawnictwo M, Kraków 2008 r.