📷 duecappucci.pl

A gdy miał wątpliwości, pytał siebie i pytał swoich współpracowników

Karol Wojtyła miał wizję ludzkości i historii, która pozwalała mu dostrzegać prawdziwe przyczyny pewnych problemów i sytuacji. Ta zdolność związana była z faktem, że patrzył na wszystko w perspektywie wiary. Przyjmował wszystko jako znak Bożej Opatrzności. Starał się więc podchodzić do każdej kwestii i rozwiązywać problemy w duchu wiary i z pomocą modlitwy. Co więcej, muszę powiedzieć, że rozwiązywał problemy dosłownie na kolanach. O tym właśnie sam powiedział kilka dni po wyborze, udając się do sanktuarium w Mentorelli, jednego ze swoich ulubionych, położonego w pobliżu Rzymu: „Pierwszym zadaniem Papieża wobec Kościoła i świata jest modlitwa” (…). Oceniał rzeczywistość, kierując się kryteriami właściwymi dla ludzkiej refleksji, ale zawsze w odniesieniu do Ewangelii. A gdy miał wątpliwości, pytał siebie i pytał swoich współpracowników: „Co uczyniłby Jezus w tych okolicznościach? Co na ten temat mówi nam Ewangelia?”.

Za zgodą Ks. Kard. Stanisława Dziwisza – „U boku Świętego”